Google+ Followers

środa, 2 lipca 2014

Tutorial na sitowie.

Obiecałam - oto tutek na naszyjnik na szydełku, wykonywany łańcuszkiem, czy tak sobie przeze mnie nazwane sitowie. Ciągle odpowiadam na wiele pytań i wydaje się to być trudne do wykonania. Ja dzisiaj pokażę Wam, że jest wprost przeciwnie - owszem jest to pracochłonna forma, ale i przyjemnie się toto robi i jest to wg. mnie jeden z prostszych naszyjników jaki miałam przyjemność robić. No to co? Zaczynamy. Najpierw, albo kupujemy gotowego mixa, albo robimy go sami - ja przeważnie wybieram kilka kolorów i różnych rozmiarów, wsypuję do pojemniczka i mieszam niczym wiedźma w kotle. Dosypuję to owo, do tego momentu, aż mi się spodoba to całe zmiksowanie. No i dobieram nici... i nawlekam.
Ja pracuję przeważnie na niciach do skóry Ariadny Tytan 60E, czasem 80E. Na niciach monofilowych rozmiar 0,16 , na cienkich kordonkach YamArt Camellia, MAYA i na Ariadnie. Z góry, ze względu na zagorzałą dyskusję na FB, na jednej z grup oświadczam ponownie wszem i wobec - nie szydełkuję tych naszyjników na niciach maszynowych. Jak dla mnie - one się po prostu do tego nie nadają na dłuższą metę. Są za cienkie i za słabe. Ale to moje i tylko moje zdanie. Może ktoś ma inne i niech je ma. Tylko niech nie przekonuje mnie na siłę o wyższości nici do maszyn. Ja trochę tych naszyjników już w życiu zrobiłam. Podkreślę jeszcze raz, że szyciem wszelakiej maści to zajmuję się już trochę długo długo. I parę mniej lub bardzie udanych eksperymentów mam za sobą. Ale do rzeczy. Zaczynamy. Tu poniżej na zdjęciu mam nawleczony mix około 20 gram koralików.. różnej maści. Nici Tytan 60 E czerwone. Szydełko TULIP 0,55mm.
 Tu na fotach jest pokazany łańcuszek, który będziemy robić.. przykłady jak jest, gdy mix robię sama - to poniżej:
 i gotowy mix Preciosy:
A tu zaczynamy szydełkowanie. Na początek 6 oczek łańcuszka i koralik a potem robiłam, co 3, 4 oczka - co 4-ry, gdy miałam koralik największy.
I jak po kilku wieczorkach udziubiemy taką ładną kupkę łańcuszka...
Trzeba to jakoś by uformować... Do tego celu ja używam 2-ch szt igieł 10-cio centymetrowych, podkładki (no chyba, że naszyjnik przekracza rozmiary i możliwości podkładki - to wtedy wałek do klocków robi mi na podkładkę..Ten ma 32 centymetry, więc zostajemy przy podkładce). Pokażę tu najprostszą metodę na świecie składania takiego naszyjnika. Można owszem na konkretny wymiar, czy na ilość pasemek. Ja tak nie robię, bo po co... Owszem czasem mam konkretny wymiar i wtedy nigdy do końca nie przerabiam wszystkich koralików. na wymiar rozstawiam 2 igły - wtedy przeważnie na wałku i od igły do igły nawlekam nić... uprzednio nawijam ją na jakieś pudełeczko, bo wtedy jest tego dużo dużo więcej i się po prostu plącze i zaczepia. Jak mi braknie to dorabiam do długości do igły, do której mam doczepić i dalej ..no tak jak dalej. Tutaj początek i koniec sznura łańcuszkowego związałam w supełek i zaczepiłam i igłę. Rękami oba pasma prowadziłam do końca, tak żeby sznurek złożyć na pół. To drugie pół, które widać poniżej igły nadzieję na tą igłę. Tak po prostu pomiędzy koralikami w któreś tam oczko.
I tak mamy już 4 pasma..
I znowu na pół i mamy 8 pasemek.

O tak toto zakładamy na igłę...

 A tutaj już 32 pasemka...
Pod koniec formowania musimy użyć drugiej igły, trzeba na nią też nawlec łańcuszek..

i nawlec na igły nitki i po prostu zwyczajnie to zszywamy.


 Jak już zszyjemy końcówki..no trzeba by to jakoś wykończyć.. Tu pokażę proste wykończenie koralikami. Czasem wykańczam kaboszonami, ale to musi na to być kolejny tutek, pt. oplatanie kaboszonu do sitowia. Może za jakiś czas...Tu poniżej mam szczypce krzywe bociany, okrągłe i proste. Łańcuszek w kolorze złotym, koszyczki, 2 koraliki - perełki woskowe i 4 szt. szpilek  z oczkiem i charms do zakończenia łańcuszka.
 Na koralikach robię drugie uszko. Oczywiście przedtem skracam trochę szpilkę.

 Teraz kolejnej szpilce trochę odginam uszko.
 I zaczepiam je pośrodku szycia na jednym końcu sitowia.
 Potem zaciskam. Na zdjęciu już zaciśnięta. Cóż mam tylko 2 ręce i nie mam jak pstryknąć zdjęcia i pokazać jak zaciskam..
 Następnie nakładam koszyczek.
 Skracam koniec szpilki
 I robię uszko.
 W to uszko wkładam uszko od koralika..
  i oczywiście zaciskam...z drugim końcem robię to samo.
 Potem dopinam łańcuszek.
 Karabińczyk i zakończenie charmsem....i.... tadam..
 I na ekspozytor, żeby pokazać, że to ładnie i równo wychodzi..
A tu na białej karteluszce...
No to miłego plecenia...






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz