Google+ Followers

poniedziałek, 10 listopada 2014

Tutorial na buty Mikołaja.

Kiedyś ktoś mnie poprosił o przepis na buty św. Mikołaja. No to przy okazji dłubaniny świątecznej pstryknęłam jak ja to robię - czyli oto tutek na buty mikołajowe. Żeby na bosaka z prezentami nie latał. Bo zmarznie ..i ..kataru może dostać.
No to zaczynamy.
Na początek potrzebujemy formę styropianową w kształcie mikołajowego buta, czerwoną farbę akrylową, pędzel. Przydadzą się też pasty strukturalne, lakier kameleon, brokat w kleju, cekiny w kształcie liści ostrokrzewu, szpilki, no i wstążki.Na początek bucik malujemy dokładnie czerwoną farbą. Zostawiamy podeszwę i "futerko".
Na zdjęciu poniżej są ubiegłoroczne buciki.
A tak zaczynamy nasz  tutek.
 Ja zawsze maluję 2 razy. Druga warstwę, oczywiście po wyschnięciu pierwszej. Robię, to po to, że formy nie są idealne i zawsze coś nam przebije. Następnie zajmuje się podeszwą. I tu używam pasty mineralnej Pentari grafitowej. Ja nakładam ją szpatułką, ale można i delikatnie nakładać pędzelkiem. wyrównać i zostawić do wyschnięcia na około przynajmniej 12 godzin.
 Podeszwa powinna być w miarę gładka i wyglądać tak:
 Jak ktoś nie ma pasty -  może to zrobić czarną farbą. jednak pastą jest taka zelówa typowa.
Następnie potrzebujemy past strukturalnych. Na zdjęciu są trzy różne rodzaje - ja do tego buta użyłam tej o średnim stopniu struktury - wszytko zależy jaki chcemy osiągnąć efekt. Czy bardziej chcemy ten buciorek futrzasty, czy nie.
 I tak wygląda nakładanie. Ja to też robię szpatułką malarską. I znowu zostawiamy na około 12 godzin.Do wyschnięcia.
 Jak mamy gotowe - na szpilach (ale pasmanteryjnych !!! - bo te są ostre. Nie na takich kupowanych w sklepie papierniczym - te lubią być tępe i jak komuś palce miłe - nie polecam) wbijamy cekiny w kształcie listków w suchą masę i styropian. Możemy użyć jeszcze trochę kleju magic ale na długich szpilkach to na prawdę dobrze trzyma. Ja tutaj czerwone owoce ostrokrzewu zrobiłam czerwoną konturówką, ale można i przyszpilić duże czerwone koraliki (zdjęcie z ubiegłego roku).
 A potem lakierujemy bucika, odstawiamy do wyschnięcia i mocujemy wstążeczki. A tak sobie tegoroczne leżakują ... razem z alladynkami..
A tak gotowy bucik wygląda:

1 komentarz: